Władca Pierścieni vs The Matrix - bohaterowie i efekty
Bohaterowie
The Matrix 9/10
Wizytówka Matrixa to 3 postacie: Neo, Morfeusz i agent Smith. Wszyscy to jedna wielka plama czerni, czarne okulary, czarne płaszcze i chalira wie co jeszcze... Neo to główny bohater z całej trylogii braci Wachowskich, to wokół niego odbywa się cały wątek. Przeciwnikiem Neo jest agencik Smith (wersja LORT - król Elrond). Obaj panowie nieźle i konkretnie tłuką się po mordach, widać to w każdej z wszystkich 3 części historii. Kogo świat bardziej lubi? Neo czy Aragona? Odpowiedz ma jest jednoznaczna.. Neo to jest człowiek który jest wizytówką Matrix - a, wiec innego wyniku nie może być. Neo jest zwycięzcą w tej walce, ponieważ swoją osobą nieodłącznie wypromował film, akcje jakie robił i moce które posiadał powalały miliony widzów.
Władca Pierścieni 9+/10
Bohaterami, którzy są ściśle związani z LOTR - em są: Frodo, Aragon, Gandalf i Gollum. Film w pewnym momencie zostaje podzielony na dwie historie, historie podróży Froda i Sama do Mordoru i walke z siłami ciemności prowadzoną przez Aragona, Legolasa i krasnoluda Gimliego. We Władcy Pierścieni mamy tylu bohaterów, świetnie wykreowanych, że tylko nie wiele brakuje do oceny 10/10!p.s Typowy przeciętny człowiek, myśli, że łatwiej zostać takim podpakowanym Neo, niż biegającym kłapouchym elfem z paczką strzał na plecach.
Efekty Specjalne/Obraz
The Matrix 9+/10
Bez obrazu nie ma filmu, a jaki ten obraz jest w Matrix? ZAJEWALISTY, takiej jakości nie było chyba w żadnym innym filmie (mówię w tym momencie o The Matrix i Matrix: Reaktywacja, bo Rewolucje to shit). Rewolucj(e)a zapoczątkowana w pierwszej części do tej pory służy w każdym filmie jako wypasiony, widowiskowy bajer. Chodzi mi tutaj o efekt "fotografia strzału". Jak sami twórcy mówią: "..oferował ekipie nieograniczone możliwości kontrolowania szybkości oraz ruchu elementów na ekranie". Nie zaprzeczalnie to posunięcie, czyli stworzenie tego efektu zrewolucjonizowało kinematografie, jednak zarazem ograniczyło. Nikt nie szuka teraz czegoś nowego, jakiegoś nowego patentu, nowego świeżego pomysłu.. wszystko stoi w miejscu... Druga i trzecia część to paczka równie udanych efektów wizualnych, ale mocno "z użytych". Naprawdę bardzo dobrze się to ogląda! Druga cześć i walka Neo z setką Smithów powala realizacją i pomysłem. Walka w deszczu w trzeciej ostatniej jak na razie części Matrix - a, gdzie widzimy potyczkę między Neo, a Smith - em (a niby kim innym?) w deszczu, to nie wypał i bida, tak w skrócie można opisać...
Władca Pierścieni 9+/10
To jest to, miliony przeciwników na jednym ekranie. Gigantyczne potyczki musiały mieć potwierdzenie w efektach specjalnych. Rozciągające się po horyzont hordy orców, gigantyczne stworzenia, monstrualne budowle (Minas Tirith). Po obejrzeniu wszystkich 3 części stwierdzam, że najładniejsza była bitwa o Helmowy Jar i na Polach Pelenoru! Oglądał ktoś już może "Helen of Troy" ? Tam kozaki za komputerami chcieli osiągnąć podobny efekt, ale widok wojsk im nie wyszedł, nie dość, że biegają jak by mieli zatwardzenie 3 stopnia, to nie widać w ich działaniu ani odrobiny poświęcenia.. eh, ale nie mówmy o przykrych rzeczach. Kolejny plus dla speców od efektów specjalnych jest za postać Gollum - a. Miminki twarzy, ruchy , głos podłożony przez Andy'ego Serkisa sumują się i dają postać, która realnie może walczyć o miano najlepszej roli drugoplanowej! Zatem co jest ładniejsze? Odpowiedz prosta i logiczna jak dwa razy dwa.. oczywiście nowa Zelandja pod szyldem śródziemna.