Half-Life: Counter Strike - ciąg dalszy
Jak już mówiłem, na początku stajemy przed wyborem po jakiej stronie mamy być (anty terroryści czy terroryści). W czasie gry możemy zmienić team co pozwala na swobodne przemieszczanie się między stronami. Następnie stajemy przed wyborem broni lub ekwipunku (dostajemy określoną ilość kasy za którą kupujemy). Nasz człowiek może nieść jedynie 2 bronie ( nóż, jeden pistolet, jeden karabin no i granaty). Jeśli zginiemy, to czekamy aż cały oddział wtopi (nie można dołanczać się od razu po śmierci - a'la Quake). Po zginięciu mamy możliwość oglądania naszych kompanów "obracając" kamerą (brzydko mówiąc:). Za każde trafienia dostajemy kasę która wykorzystujemy na wiadome cele:) (nie będę mówił tego chyba po raz trzeci).
Broni mamy masę - inne dla anty terrorystów (CT) i inne dla terrorystów (T) (chociaż nie do końca.., niektóre się powtarzają). W swoim arsenale będziemy mogli mieć między innymi: MP5, M249, kałasza (potocznie mówiąc), trochę rodzajów snajper oraz granaty. Mapki są dopracowane swoją strukturą i wielkością. Boje będziemy toczyć między innymi na powietrzu (ogólnie rzecz biorąc), w budynkach, w samolotach, na stacjach kolejowych, w tundrze i wiele, wiele innych. Nasze misję będą polegać np. na odbijaniu zakładników, ochronie vip'a, czy tez rozbrajaniu bomb (i odwrotnie dla Terrorist..).
Counter Strike jest moim zdaniem najlepszym produktem multiplayer, który jest aktualnie dostępny. Jedynym zastrzeżeniem jest to, że nieraz można trafić "swojego" człowieka, bo ciężko ze sporej odległości (lub jeśli dana osoba jest w cieniu) rozpoznać kto to jest. Jeszcze jednego mi tu brakuje.. mogłyby być motywy z gier wojennych tzn. drzewka, krycie się i tym podobne.. (to tylko moje zdanie), bo tutaj zaś akcja jest szybka i niema czasu na zastanawianie się kto jest za rogiem... No, ale gdyby to wszystko zmienić to by była inna gra.., trzeba myśleć obiektywnie, więc oceniam Counter Strike'a na 10!