Half-Life: Counter Strike
Ta gra została okrzyknięta jako najlepsza gra w swojej klasie:). Wśród wielu graczy też zdobyła uznanie. Jakie były przyczyny tego wszystkiego dowiecie się za chwile...
Odrazu powiem dla osób niewtajemniczonych, że Counter Strike jest grą na tryb multiplayer. Więc jeśli nieposiadacie dostęmpu do internetu to zapomnijcie o kupnie dla siebie tej gry (heh.. no powód jest prosty). Counter Strike jest moim zdaniem najlepszym dodatkiem do Half Life'a. A czemu tak jest? - o tym dowiecie się czytając dalej poniższą recenzje...
Grafika nie różni się zbytnio od wersji podstawowej Half Life'a, ale widać tu i ówdzie poprawy. Przede wszystkim lepiej prezentują się tekstury którymi zostały obłożone tereny naszych zmagań. Kabul przypomina Kabul, a budynki przypominają budynki :). Najładniej właśnie, prezentują się scenki w otoczeniu "pustynnym" tzn. wymieniony już kabul.. i przypuśćmy: "de deust 2". Kim będziemy sterować wybieramy na początku. Mamy do wyboru: anty terroryści i terroryści. Różnią się oni od siebie strojem.. np. terroryści mają biało - czerwone moro (choć do wyboru są inne kreacje..), a anty terroryści niebieskie ciuszki z kominiarkami. W obu przypadkach mamy do wyboru 4 rodzaje "kreacji" :). Wszystko to ładnie się prezentuje i ogólnie poprawia cały wizerunek gry. Dźwięki wystrzałów są świetne! Karabin brzmi inaczej bez tłumika, a inaczej z tłumikiem. Granaty wybuchają z należytą gracją:) (Francja elegancja :D), bomby tykają tak, że każdemu kto jest w trakcie rozbrajania, robi się gorąco:). Super motywem są kroki słyszane w czasie gry. Wyobraź sobie taką sytuację.. idziesz cichutkim kroczkiem w kanałach.. słyszysz czyjeś ruchu.. odwracasz się, nikogo nie ma, a kiedy chcesz się odwrócić w kierunek w który aktualnie podążałeś - widzisz wybiegającego przeciwnika ze swoim MP5... Takich motywów jest całe mnóstwo! Muzyki konkretnej nie ma, jeśli jednak patrzeć na to "inaczej", to słychać na danych mapkach jakieś warkoty, ćwierkanie ptaszków, przejeżdżające samochody, pieski, kotki i takie różne.