Soldat - ciąg dalszy
Z czym i do kogo? Wybór broni jest spory, nie odbiega od standardów. 10 giwer, różniących się siłą ognia, szybkostrzelnością, pojemnością magazynka i czasem przeładowania. Dwa rodzaje granatów, zwykłe i odłamkowe. Jest z czego wybierać, każdy znajdzie coś dla siebie.Cena: hmm jakby to powiedzieć.. FRIKO! Tak, tak, dobrze słyszycie, jest to gra freeware. Czasem trudno mi w to uwierzyć, gdy pomyśle ile godzin Michał musiał poświęcić na tworzenie tego cuda.Popularność: Jest to pierwsza polska gra, jaką znam, która zyskała taką popularność. I nie chodzi tu tylko o polonię, serwery Soldata są praktycznie wszędzie, z dominacją Europy i Azji.
Dobra dość wychwalania, czas na małe łubudubu:P
Cheaty: Niestety są nawet tutaj. Naprawdę wszelakiego rodzaju. Kilka przykładów: kolo pruje do ciebie z miniguna, który ma siłę snajperki? Tak to cheat. Kolo pruje z kałacha, którego każdy nabój wybucha? To też cheat. Najpaskudniejszy jaki widziałem, powodował totalną wariację wszystkich postaci, oprócz kolesia, który czitował. My kompletnie nie wiemy co się dzieje, a tak naprawdę stoimy w miejscu, a ten ^%$@$# łazi ze snajperką i robi co chce. Ehh.. czasem mam tego dosyć i włączam sobie giere z botami...
Plansze: jak na mój gust grafa planszy jest zbyt banalna, mało urozmaicona i zbyt mało naturalnych przeszkód. No, ale to tylko moja opinia.
Drobiazgi: takie jak nieskończona liczba magazynków, strzelanie przez podłoże (trzeba umieć :P), trudne do wyczucia posługiwanie się granatami (przydałby się jakiś wskaźnik siły wyrzutu).
Podsumowanie: Soldat to bardzo solidnie zrobiona gra, która fanom tego typu jatek umili niejeden wieczór. Zdecydowanie najlepsza polska, amatorska produkcja, w jaką dane mi było zagrać. Chylę czoła przed autorem gdyż wykonał naprawdę kawał dobrej roboty. Polecam każdemu znudzonemu tłuczeniem w Q3 i CS'a.